28 lip 2015

Zakupy - Przygotowania do sierpnia


 Niedługo będziemy witali sierpień, czyli drugą połowę wakacji. Przed jej nadejściem, postanowiłam że musimy się do niej odpowiednio przygotować. Czeka nas wiele treningów, wyjazdów  (np. w góry, o tym więcej już wkrótce), spotkań itp. Aby sierpień przebiegł nam sprawnie, bez nieprzyjemnych niespodzianek postanowiłam zaopatrzyć się w kilka niezbędnych jak dla nas, nowych rzeczy. 



1) KONG Wubba Snugga.  
Wiele słyszałam, że zabawka ta służy jako " przytulanka" dla psa, ponieważ ma bardzo fajny, pluszowy materiał i nie posiada żadnych piszczałek. Góra zabawki jest dość twarda. Dodatkowym atutem Kong Wubba Snugga ( według Saszy ) jest to, że da się nią szarpać, przeciągać lecz na dłuższą metę zabawka ta nie jest aż tak wytrzymała.  Po kilku sesjach już się trochę "zepsuła" i trochę ciężko mi ją wyczyścić - szybko zbiera brud, ale nam to nie straszne! Wstawiam ją do pralki i gotowe! Rozmiar L.






2)  KONG Classic.
 Uznałam, że przyda nam się  zabawka do wypełniania jedzeniem, ze względu na to, że mogę gdzieś wyjechać, a Saszy wtedy się bardzo nudzi. Boję się zostawiać ją samą z kośćmi. Myślę, że KONG Classic będzie dobrym rozwiązaniem na miesiąc sierpień. Rozmiar S.






3) KONG squeakair ball
Te piłeczki nabyłam w sklepie zoologicznym, który znajduje się niedaleko naszego domu. Naprawdę, mówię Wam, że to jest siódmy cud świata mieć  blisko siebie tak dobrze zaopatrzony sklep z artykułami dla zwierząt. Zobaczymy jak KONGowe piłeczki tenisowe będą się spisywały - w "Psiej szafie" nie było jeszcze u nas piłek typu tenis, a na dodatek piszczących, a więc jestem ciekawa dalszych losów KONG squeakair. Rozmiar: M.  
Mogę Wam jeszcze zdradzić, że za niedługo w tym zoologicznym będą dostępne: KONG Wubba Ballistic Friends i KONG squeezz jels! Nie potrafię się doczekać! :D





4) Filety 8in1
Przyznaję się bez bicia - te dziesięć opakowań wygrałyśmy w facebookowym konkursie. Jedną z nich musiałam już otworzyć - Saszy naprawdę smakowały! Z pewnością pozostała dziewiątka będzie nam służyć w sierpniu!



5) Smycz z amortyzatorem
W sierpniu planowanych jest wiele rowerowych wycieczek. Właśnie to, skłoniło mnie do zakupu tej smyczy. Została ona kupiona w sklepie zoologicznym, który położony jest niedaleko naszego domu, o czym już wcześniej wspomniałam.



6) Adresówka SafePet
Wygrałyśmy ją w jednym z konkursów. Choć i tak była w planach " zakupowych ". Na pewno nam się przyda, ze względu na to, że Sasza jest skłonna do ucieczek.



7) Karma Josera Optiness 4,5 kg
  Tą karmę również wygrałyśmy w konkursie. Bardzo się cieszę, ponieważ Doctor Dog powoli nam się kończy, a więc w sierpniu pies z głodu nie umrze :)





8) Planet Pet: Orbee-Tuff Orbee - ball
Piłka ta, okrzyknięta " najlepszą piłką świata " oczywiście musiała wpaść w nasze łapy i ręce! No, bo jak piłeczko - maniacy nie mogliby mieć "najlepszej piłki świata"?
Rozmiar: S

 

9) Hoko lina z piłką Funny 70 mm
 Nigdy nie miałyśmy Hoko w posiadaniu, w sierpniu zamierzamy je przetestować - jestem ciekawa jak się sprawdzi w szczękach Saszy :) Rozmiar: L




10) Hoko Funny 63 mm
W połowie sierpnia najprawdopodobniej na weekend wybierzemy się w góry. Płynie tam rzeczka, a więc zamierzam zabrać tam Saszę i uczyć ją aportu w wodzie. Hoko Funny ma nam w tym pomóc :) Rozmiar: M


Już koniec opisów i zdjęć, nowych rzeczy na miesiąc sierpień. Miejmy nadzieję, że wytrzymają do końca wakacji, a może i dłużej! ( Nie muszę chyba mówić jak Sasza niszczy rzeczy :p ). A Wy co kupiliście Waszym pupilom " na sierpień" ? 
Pozdrawiamy wszystkich " zakupo - cholików"

6 cze 2015

Gammolen = zdrowa skóra, piękna sierść


Masz dość sierści swojego pupila, którą dosłownie możesz znaleść  wszędzie ( np. na ubraniach, kanapach, dywanach, w aucie, a nawet w jedzeniu? Masz dość już ciągłego sprzątania, odkurzania sierści swojego ulubieńca? Czy uważasz, że ciągłe sprzątanie, kłaków, sierści jest tzw. " syzyfową pracą"? Jeżeli tak, to serdecznie zapraszam Cię na recenzję, dotyczącą preparatu, który pomoże Tobie i psu pozbyć się nadmiaru sierści.
Coś koło lutego bieżącego roku otrzymałyśmy od firmy Tymofarm suplement diety, który wspomaga funkcję skóry w dermatozach i nadmiernym wypadaniu sierści, czyli Gammolen.

Dla kogo Gammolen?
Gammolen przeznaczony jest dla psów oraz dla kotów.

Skład:

Skład jednej kapsułki:
  • wysokiej jakości oleje tłoczone na zimno:

- z ogórecznika ( 222 mg )
- lniany ( 148 mg )

  • przeciwutleniacze: lecytyna, palmitynian askorbylu, dla-tokoferol
Skład otoczki:
  • żelatyna wieprzowa ( 121 mg )
  • gliceryna ( 58,5 mg )

Stosowanie:
Jeżeli chodzi o stosowanie, to zaleca się podawanie psu o określonej wadze, określonej ilości kapsułek:
Gdy po raz pierwszy podałam Saszy gammolen do " zjedzenia" to od razu go      wypluła. Jednak wzięłam te kapsułki, zamoczyłam je w mokrej karmie i została zjedzona :) Saszka grymasiła przy jej jedzeniu, jednak na szczęście tylko raz. Następnym razem już bez przeszkód zjadała obydwie :)
Natomiast, gdy Wasze psy nie będą chciały go zjadać, to zamoczcie je w karmie ( lub w paście - my polecamy o smaku łososia ) lub ( traktujcie to jako ostateczność ) przekłujcie otoczkę widelcem i wyciśnijcie zawartość do karmy.

Za nim zaczęłyśmy testować...

                                                                                                          
                                                                                    


Sasza praktycznie od zawsze miała problemy z sierścią oraz bardzo się leniła. Jej sierść wydawała się matowa, nie miła w dotyku, była bez blasku. Wydawałoby się, że czegoś jej brakowało. Jednak to nie był koniec naszych problemów. Pewnego dnia na Saszowej szyi zobaczyłam tzw. " czerwony placek". Nie było tam w ogóle sierści, a skóra była zaczerwieniona. "Placek" miał około 3 centymetrów średnicy. Myślałam, że to nic poważnego, ale po kilku dniach takich czerwonych plam pojawiało się więcej. Nie chciały znikać i wtedy na szczęście pojawił się Gammolen.

Testujemy!



Dostałyśmy opakowanie 150 kaps. ( dostępne są również opakowania po 60 sztuk, możecie je znaleść tutaj ) + długopisy Gammolen, śliczną torbę, karteczki Gammolen oraz dodatkowe próbki.
Sasza waży 8 kg, a więc dziennie przez 2 mies. musiała zażywać po 2 kapsułki dziennie ( niestety zdarzyło nam się przez kilka pojedynczych dni zapomnieć podać jej kapsułek).

Podsumowując





Gammolen zdał u nas egzamin na szóstkę! Po dwóch mies. stosowania zauważyłam, że sierści jest o wiele mniej, że nabrała blasku. Nawet w dotyku stała się bardziej puszysta. Jednakże to nie wszystko! Jak wcześniej wspomniałam, Sasza miała ( przed stosowaniem ) " czerwone placki"na skórze. Po kuracji plamy zbladły, a niektóre to nawet całkowicie zniknęły. Jestem mega pozytywnie zadowolona z Gammolenu, dzięki któremu Saszowe problemy zniknęły ( a najlepsze jest to, że sprzątania będzie mniej :p )
Każdemu gorąco polecamy, tym którzy mają podobne problemy skórne i z sierścią ze swoim psem :)






                                                                                                                                    








31 gru 2014

Żegnaj 2014...

... a witaj 2015 :)

Wszystkim osobą życzę do siego roku, a przede wszystkich wspaniałych i przyjemnych chwil z waszymi pupilami ;) Oczywiście, aby każdy trening kończył się sukcesem!

  

2014

Co tu mówić? Zostały już jedynie wspomnienia. Niestety i te gorsze i lepsze. To był bardzo ciężki rok. Ja weszłam do tego " psiego" świata. Taki nasz pierwszy wspólny rok, ponieważ Sasza ma dopiero roczek ;)

Co osiągnęłyśmy?

  • choć nigdzie nie startowałyśmy, nie byłyśmy na żadnym seminarium ani szkoleniu to nauczyłam kilkanaście sztuczek Saszy. Pojechałam trochę szybko z tymi sztuczkami, mój wielki błąd. Zaraz wypiszę część tych sztuczek.
  • Sasza potrafi pokonać wszystkie przeszkody w torze agility w tym slalom.
  • Udało mi się choć raz spuścić ją ze smyczy w lesie... wierzcie mi Sasza ma wielką tendencję do ucieczek :/
Wypiszę teraz bynajmniej część sztuczek, które Sasza załapała:
          - cofanie, chodzenie tyłem ( świadomość zadu)
          - slalom
          - ósemka
          - cross paws ( film)
          - puszczanie bąbelków pod wodą ( film )
          - wybicie z uda/drzewa
          - hop na ręce!
          - turlaj się
          - wstydź się
          - wskakiwanie na plecy
          - a ku ku!
          - jazda na deskorolce
          - tylna łapa w górę
          - martwy!
          - na cudzych nogach ( na brzuchu i na plecach także )

       Wiele, wiele innych!

2015
 Postanowienia
  • kupić wreszcie szarpaki polarowe!
  • zakupić nowy tunel!
  • powtarzać podstawowe komendy: Siad/Waruj/Zostań/Do mnie
  • powtarzać, powtarzać i jeszcze raz powtarzać stare sztuczki i uczyć się nowych ( w tym foot vault)
  • wybrać się do MADzone - dog training center
  • wybrać się na seminarium z Moniką Wojciechowską ;)
  • wybrać się na spacer integracyjny organizowany przez Martę i Olę
  • pojechać na nieoficjalne zawody agility
  • jeździć regularnie do Rybnickiego Klub Agility
  • SPOTYKAĆ SIĘ Z PSIARZAMI !!!



 Na koniec filmik podsumowujący jedynie jesień 2014 ;)






Do następnego!








21 gru 2014

Mój pierwszy post ;)

 Witaj komputerowy świecie!

Oto mój pierwszy post. Pierwszy blog. Wszystko nowe :) Na początku chciałabym napisać taki króciutki wstęp, ale najpierw się przedstawię i napiszę o jakiej tematyce będą tutaj pisane posty :)
Otóż blog jest tworzony z myślą o psach. Będę tu zamieszczała życie codzienne mojej Saszy ( rasa: jack russell terrier) będę testowała najróżniejsze produkty oczywiście dla psów. Będzie tu o sztuczkach, psich sportach, DIY, także trochę o fotografii oraz poradniki. Typu: " Jak nauczyć..." , " Dlaczego mój pies..." . Dużo także będę pisała tutaj o żywieniu zdrowiu oraz diecie psa. Takie mini " misz-masz" :)
Przejdźmy do rzeczy: Nazywam się Magda, mam 12 lat tyle o mnie :) Rozpiszę się w zakładce : " o mnie" na którą jeszcze będziecie musieli jeszcze trochę poczekać ;)
Mam Saszę rasy JRT, na którą często mówię " Pani Nataszowa". Ćwiczymy sztuczki, psie sporty i wiele innych rzeczy, ale nie będę wgłębiać, ponieważ wszystko to będzie pisało w zakładkach.

Na razie wiem - blog nie wygląda zbyt ładnie, ale dajcie mi kilka miesięcy, a zmienię grafikę dodam odpowiednie zakładki inne kolory i powinno być dobrze. Na chwilę obecną ten króciutki post, wstęp musi dobiec końca. 
Łapcie zdjęcia jack russell terriera Saszy:




Zdjęcia: Oliwia Romańska photography.
Aparat: Nikon D5000
Do następnego!